Wczorajszy dzień był całkiem udany – młody miał doskonały humor przez cały czas, a gdy poszedł spać, udało mi się dokończyć ostatnie 15 minut Napoleona, którego oglądałem na raty przez ostatnie kilka dni.

Bywa tak, że lata lecą i nim się orientujesz robisz bilans czterdziestolatka ;)

A oto sprawca tego całego ostatniego „zamieszania” :)

Stefan

Dużo czasu minęło od ostatniego wpisu, ale muszę się usprawiedliwić, ponieważ wiele się u nas działo. Obecnie jesteśmy w trakcie pakowania i przygotowań do przeprowadzki.

Oboje doszliśmy do wniosku, że życie po studencku już nie jest takie “fajne” i widok na sąsiedni budynek nam się znudził. Rozpoczęliśmy poszukiwania czegoś bardziej optymalnego. Po obejrzeniu czterech mieszkań i udziale w dwóch licytacjach, w końcu znaleźliśmy coś dla siebie.

Nowe mieszkanie jest o wiele większe niż nasze dotychczasowe, ma balkon i znajduje się w cichej i pięknej okolicy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyboru.

W międzyczasie trwa intensywne pakowanie. Piwnica już w 70% wypełniona jest pudłami. Zostało niewiele czasu, bo klucze odebramy dopiero osiemnastego grudnia.

Jesteśmy bardzo podekscytowani spędzeniem pierwszych świąt w nowym miejscu. Ten rok był wyjątkowy. Nie mogę doczekać się następnego.

Piękne chwile, do zapamiętania.

Nie będę ukrywać, czas ucieka mi przez palce. Jeszcze niedawno świętowaliśmy Nowy Rok, a już mamy maj - 7 maja, żeby być dokładnym. Trzy dni temu nagłe i niespodziewane opady śniegu sparaliżowały miasto, powodując ponad 50-minutowe opóźnienia (sic!). Norwedzy zostali zaskoczeni zimą, która w tym roku była przepiękna. Teraz gdy przede wszystkim słońce świeci, zaczynam myśleć o powrocie do jeżdżenia rowerem do pracy.

Dzisiaj nie chciałem pisać o rowerach, ale o rewolucji informatycznej, jak nazywa się wszelkie generatory oparte na sztucznej inteligencji. Poddałem się i przetestowałem ChatGPT oraz Midjourney. Początkowy sceptycyzm związany z hypem wokół tematu zmienił moje zdanie o AI.

Te narzędzia są idealne w tym, co oferują, oszczędzają czas i pieniądze. To, co kiedyś trwało tygodnie, można teraz mieć praktycznie od ręki, co skutkuje tym, że ludzie zaczynają tracić pracę 1.

Czy czeka nas masowe bezrobocie? To się dopiero okaże, ale ludzie będą musieli dostosować się do nowej rzeczywistości.

~Piotr

Buzia sama uśmiecha się widząc białe płatki spadające z nieba. Czas zmienić buty :)

Dni stają się ekstremalnie krótkie, słońce wschodzi o 9:19, i zachodzi o 14:53 co staje się coraz bardziej męczące z powodu panującej szarzyzny wokół. Dlatego z niecierpliwością wyczekuję informacji o zbliżających się śnieżycach, ale jak do tej pory władze lokalne wydały ostrzeżenie o możliwych pożarach lasów (sic!). Tak w listopadzie.

Święta

Święta spędzę z narzeczoną w Polsce i nie mogę się doczekać, aż wsiądę w busa na lotnisko. Lubię tę część podróży, gdy ciągle jest się w ruchu, zmienia się otoczenie, ludzie. Doświadczasz czegoś nowego. Dlatego podobają mi się wyprawy rowerowe, jednego dnia śpisz w lesie, a drugiego na między polami kukurydzy.

Wydatki…

Tak czy inaczej, powoli czeka mnie wymiana komputera. Air jest w użyciu od 2017 roku i wykazuje już oznaki starości. Większy ból głowy mam, kiedy patrzę na ceny nowych laptopów. Chyba wybrałem najgorszy czas na wymianę sprzętu…

Socialmedia

Tak po głębszych przemyśleniach powoli ograniczam swoją działalność w mediach społecznościowych tzn. konkretnie na Twitterze oraz Instagramie, z tego pierwszego już usunąłem konto. Z instagramem mam większą więź emocjonalną, to mój taki album online, który prowadzę od 2010 roku.

Weszliśmy w czas, w którym słońce bardzo szybko znika za horyzontem. Zdążyłem już odzwyczaić się od gwieździstego nieba, miliardów migoczących światełek, każde z własną historią. Tęskniłem za tym widokiem, teraz to wiem.

Od początku pandemii minęły dwa lata, przez ten czas normalnie pracowałem oraz miałem bliskie kontakty z innymi ludźmi. Obyło się bez zakażenia Covidem, aż do zeszłego tygodnia. Cztery dni z gorączką 39,7°C, duszności, ból w klatce piersiowej i nagle przestaje być zabawnie.

Mój lekarz okazał się nad wyraz nieogarniętym człowiekiem, który pomimo około 20-letniego doświadczenia w zawodzie lekarza nie skojarzył gorączki, bolących mięśni i stawów z Covidem i kazał mi przyjść do kliniki! Dodam, że miałem wysoką gorączkę i ledwo kontaktowałem z otoczeniem.

Test na Covid zrobiłem po kilku dniach i bez zaskoczenia był pozytywny. Straciłem węch oraz poczucie smaku.

Edit, 11.08.2022 Smak powrócił, węch nie do końca.