Była to bardzo krótka przygoda, po zaledwie trzech miesiącach UP24 niestety poleciał do serwisu, nie reagował, jakby nie dostawał zasilania. Mimo tak krótkiego okresu używania po awarii nie mogłem przyzwyczaić się do wolnego nadgarstka na tyle, że zacząłem nosić zegarek, a funkcje mierzenia aktywności przejął iPhone.

I to tyle skutecznie telefon zastąpił mi Jowbone’a, że gdybym miał rozważać zakup opaski raz jeszcze, to bazując na moich doświadczeniach i odczuciach już dałbym sobie z nią spokój. Jest to fajny gadżet, ale zbyt drogi na to co oferuje, a zupełnie dyskredytuje go awaryjność, a producent najwyraźniej nie potrafi uporać się z problemem. Szczerze nie polecam.

O 18:00 polskiego czasu rozpocznie się prawie dwugodzinne show Apple’a, czy warto było czekać oraz czy spełnią się rozdmuchane jak zwykle oczekiwania widowni? Tego dowiemy się już za kilka godzin.

„Ekipa” Tapbots robi co może aby nowy Tweetbot wyglądał jeszcze piękniej na Twoim Maku, a grafika dostosowana do ekranów Retina sprawi, że będziesz miał ochotę polizać monitor.

Kiedy to wszystko? Jeśli nikt nie pójdzie na L4 istnieje szansa, że już na WWDC.

Pokusa była duża, Pebble Time jako kolejna generacja smart-zegarka ujęła mnie na tyle, że broniłem się przed użyciem karty. I patrząc z dzisiejszej perspektywy dobrze zrobiłem, bo już po kilku dniach pojawił się on. Pebble Steel. 

Koperta wykonana ze stali nierdzewnej kryje na tyle pojemną baterię, że ta pozwoli wedle zapewnień na prawie 10 dni nieprzerwalnej pracy. Dwa paski, trzy kolory do wyboru, to nie wszystko.

strap-components

Ciekawa jest koncepcja pasków z dodatkowymi „możliwościami”. Smartstraps bo tak się nazywa projekt, zakładający, że każdy będzie mógł rozbudować funkcjonalność zegarka o np. pomiar tętna, GPS, lub dodatkową baterię. Jeżeli udałoby się doprowadzić projekt inteligentnych pasków do realizacji, to nie wątpię, że Pebble okazałby się bardzo konkurencyjnym względem innych tego typu produktów.

Niecierpliwie odliczamy dni i godziny do poniedziałkowej konferencji, puki co skazani na plotki i ploteczki o Apple Watch.

applewatch2-250x296 Na początek kilka konkretów z ust samego Tima Cooka, który w Niemczech oficjalnie zapowiedział premierę w tym kraju na koniec kwietnia. Kilkoro z Was się ucieszy, że zaoszczędzi na bilecie lotniczym, a zaoszczędzoną kwotę przeznaczy na bardziej wypasiony pasek 😉

Drugą informacją podaną przez CEO Apple’a jest zastosowanie zegarka od oczywistego monitorowania naszej aktywności fizycznej po co jest bardziej ciekawe w przyszłości AW miałby zastąpić kluczyki do aut oraz drzwi hotelowych w przypadku tej ostatniej funkcjonalności Apple podpisało już umowę z Starwood Hotels amerykańskim operatorem hotelowym.

Teraz to już mniej lub bardziej prawdopodobne ploty. Apple Watch będzie posiadać specjalną funkcję oszczędzana energii, pozwalająca na odczyt godziny w chwili kiedy będzie jej za mało na „normalne” funkcjonowanie (monitorowanie aktywności, odbieranie powiadomień).

Mimo wszystko jak do tej pory nie odczuwam „parcia” na zakup AW, jak pisałem na TT raczej odradzałbym pierwszą generację, ale, to tylko moje przemyślenie na ten temat.

Wiosno nadchodź! Tak mogą wykrzyczeć zaproszeni uczestnicy, którzy pojawią się 9 marca w Yerba Buena Center for the Arts w San Francisco. Dla pozostałych pozostaje streaming online, udostępniony bezpośrednio przez Apple.

Czego można się spodziewać? Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że głównym tematem będzie Apple Watch, czy możemy się spodziewać czegoś więcej? Tak, lista życzeń jest bardzo długa, sięgająca nawet roku 2020, a realnie możemy liczyć na informacje o nowym serwisie muzycznym, może wzmianki o nowym Macbooku 12″.

Nim Apple nie ogłosi oficjalnego cennika, to wszelkie „wycieki“ trzeba traktować jedynie jako ciekawostkę, poniżej jedna z takich:

AW traktuje jako ciekawostkę, pierwszej generacji na pewno bym nie kupił, chciałbym zobaczyć najpierw jaki pomysł na swój zegarek ma Apple i dopiero pózniej podjąć decyzję, te podejmowane pod wpływem emocji nie są najrozsądniejsze.

Całkiem fajny, nie brzydki, kolorowy zegarek Pobble Time ujrzał dzisiaj światło dzienne na kickstarterze, gdzie wyprzedał się na pniu w przeciągu kilku godzin osiągając pulę ponad czterech milionów dolarów. Twórcy mogą spać spokojnie nie pójdą z torbami.